kartko słowem nie pokalana
drżysz od niepokoju
przeraźliwie biała

przychodzę więc nocą
i bez żadnej asysty
czynię transfuzję krwi
(krwiodawcą-czarny długopis)

potem do rana
przy użyciu wszystkich umiejętności
szyję głęboką ranę wiersza

ona nie goi się nigdy

Adam Ziemianin


 



























What: Przyjaźń
When: wtorek, 22 czerwca 2010
At: 00:24:54
Write Dodaj komentarz;

Jakoś kiedyś, chyba z rok temu napisałam coś takiego...

„Przyjaźń to uśmiech mówiący wszystko. To spojrzenie, które nie potrzebuje słów. Dotyk nie mający w sobie nic z erotyki a wszystko – z piękna. Zachwyt sobą i miłość, której spełnieniem jest samo bycie, bycie ze sobą.”
Nadzieja odłożyła pióro i podarła kartkę. Przyjaźń… czym tak naprawdę jest przyjaźń i kto może podać jej prawidłową definicję? Przecież nie ona, samotna marzycielka żyjąca w świecie fantazji. Za oknem krople deszczu uderzały o brukowaną ulicę, o parapet, o liście drzew. Wiatr szumiał cicho między gałęziami, w powietrzu unosił się zapach lata. Muzyka, muzyka przyrody. Ten wiatr i te krople tak autonomiczne a tak idealnie ze sobą współgrające. Rano niebo będzie jasne i błękitne, a żółta twarz słońca ogrzeje świat swoim ciepłem. Teraz zasnute chmurami niebo mieni się tysiącem barw szarości. Lato, lato… Takie samo lato było wtedy, gdy naście lat temu koło niej siedziała Maria. Zakochane w deszczu siedziały na moście. Pod nimi huczała rzeka burzliwa jak tamten wieczór. Wiatr był silny, zbyt silny. Przemoczone wpatrywały się w horyzont. Tam, gdzie niebo się kończyło a zaczynał las. Nadzieja i Maria, Maria i Nadzieja. Zawsze były razem. Dlaczego tamten most się wtedy zerwał? Trzask pękającego drewna, huk rzeki i szum wiatru. Maria była silniejsza i złapała tonącą Nadzieję. Nadzieja nie wie, jak znalazła się na brzegu. Ostatnie co pamięta, to słowa Marii „Nadzieja nie może umrzeć” i ciemność. Cisza białej szpitalnej sali. Nadzieja wzięła czystą kartkę i napisała na niej jedno zdanie.
„Przyjaźń to Maria.”

Ja mogłabym powiedzieć - przyjaźń to Zuza.

Kolejne kroki na drodze zwanej życiem. Sesja, próba uporania się z przeszłością i teraźniejszością. W tle, Enya, Era, System of a Down. Głównie.




{powrót}





Created by Diana Thomson